Komentarzy było bardzo dużo. Większość osób gratulowała nam i życzyła szczęścia. Oczywiście zdarzały się też nie przyjemne komentarze ale bardzo rzadko. Po godzinnym siedzeniu przy komputerze udałam się do łazienki. Wykąpałam się i ubrałam w piżamę : http://urstyle.pl/styl/Karolinka557711/stylizacja/takie-tam-225/. Zeszłam na dół. Chłopcy rozmawiali o czymś ale jak mnie zobaczyli od razu zapadła cisza.
-Nie przeszkadzajcie sobie. Przyszłam tylko po sok i już mnie nie ma.
-Przecież Ty nam nie przeszkadzasz. - powiedział i uśmiechną się lekko Liam. Nic już mu nie odpowiedziałam. Odwzajemniłam uśmiech i nalałam sobie do szklanki soku po czym poszłam na górę. Była godzina 21.10 a na dworze dalej widno. No ale w końcu jest lato. Położyłam się w łóżku i zaczęłam myśleć o wszystkim i o niczym. Po woli zaczęłam usypiać kiedy do pokoju wszedł Harry. Położył się obok mnie i popatrzył chwilę na mnie po czym pocałował w policzek i powiedział po cichu "Dobranoc".
-Dobranoc. - powiedziałam i uśmiechnęłam się w jego stronę.
-Myślałem, że śpisz.
-Jeszcze nie ale zaraz będę. - powiedziałam i pokazałam mu język. On nic nie odpowiedział tylko się uśmiechną i mnie przytulił. Po chwili zasnęłam.
*Rano*
Obudziłam się dość wcześnie jak na mnie. Na zegarku była godzina 9.45. Obok mnie nie było już Harrego. Poszłam do łazienki i wykonałam podstawowe czynności. Ubrałam się w to : http://stylistki.pl/na-lato-247701/ włosy związałam w kucyka i zeszłam na dół. Na dole też nikogo nie zastałam. Poszłam do kuchni w celu zrobienia sobie śniadania. Na lodówce wisiała karteczka:
"Musieliśmy pojechać do Paula. Postaramy sie wrócić jak najszybciej. Nie gniewaj się już ;*
Louis xx "
Wyrzuciłam kartkę do kosza i zabrałam się za przygotowanie naleśników. Po 10 minutach były gotowe. Usiadłam przed telewizorem i zaczęłam jeść oraz oglądać. Po chwili zjadłam wszystko, a naczynia wstawiłam do zmywarki. Powróciłam do wcześniej wykonywanej czynności. Oglądałam różne seriale i nie wiedząc kiedy zasnęłam.
Obudziłam się kiedy ktoś podniósł mnie do góry. Otworzyłam lekko zaspane oczy i ujrzałam Hazze.
-Cii śpij - powiedział i się uśmiechnął. Po chwili byliśmy już u mnie w pokoju. Delikatnie położył mnie na łóżku.
-Dziękuję. - powiedziałam i dałam mu całusa w policzek.
-Nie ma za co a teraz już śpi. Później musimy ci coś powiedzieć.- powiedział,uśmiechnął się i wyszedł. Po chwili znowu zasnęłam.
*W tym samym czasie*
-To co robimy!? - krzykną uradowany Niall.
-Niall cicho bo ją obudzisz! - powiedziałem do Niall'a.
-Dobra, dobra Harry spokojnie. - powiedział i wystawił mi język.
-Możemy obejrzeć jakiś film. - odezwał się Liam.
-Horror!- oznajmił Louis i już po chwili wszyscy siedzieliśmy wpatrzeni w telewizor. Po godzinie dołączyła do nas Aria.
*z perspektywy Arii*
-Hej - powiedziałam jeszcze zaspanym głosem i usiadłam między Harrym a Louisem.
-Hej śpiąca królewno - odezwał się Lou. Nic już mu nie odpowiedziałam tylko oparłam swoją głowę na jego ramieniu. Przez chwile siedzieliśmy w ciszy.
-Boże jak to można oglądać! Przecież to wcale straszne nie jest. Można powiedzieć że śmieszne. - powiedziałam i się uśmiechnęłam.
-No to zobaczymy jak później będziesz mówiła. - odezwał się i pokazał mi język Zayn.
Ja nic mu nie odpowiedziałam. Wstałam i poszłam po picie. Po chwili byłam już z powrotem. Oglądaliśmy w ciszy do czasu kiedy się nie wystraszyłam.
-O kurna! Odwołuję to co powiedziałam! - oznajmiłam i przysunęłam się do Lou. Wszyscy zaczęli się śmiać. Po około 2 godzinach film się skończył.
-A tak w ogóle to o czym chcieliście ze mną porozmawiać?- odezwałam się i spojrzałam na chłopców.
-A właśnie! Trasa się przesunęła... - odezwał się Liam.
-O to super! Będę miała więcej czasu do spędzenia z dziewczynami! - powiedziałam uradowana.
-Nie,nie! Źle nas zrozumiałaś... Przesunęła się znaczy że będzie wcześniej..
-Co!? Czyli kiedy?
-Pojutrze rano wyjeżdżamy... - głos zabrał Harry.
-No to super! Po prostu zajebiście! Chłopcy nic już nie odpowiedzieli. Ciszę przerwał mój telefon.
*rozmowa*
-Hej Aria!
-O hej Ben! Co tam?
-Nie nic. Wyprawiam dzisiaj imprezę urodzinową wpadniecie z dziewczynami?
-O chętnie. A o której?
-O 19 się zaczyna.
-Okok. Będziemy. Dzięki za zaproszenie. Do zobaczenia.
-Pa.
-Kto dzwonił? - zapytał się Lou.
-Aaa kolega z klasy. Idę dzisiaj z dziewczynami na imprezę urodzinową do niego.
-A może byś się tak zapytała? - powiedział i uśmiechnął się brat.
-O boże... Drogi braciszku czy mogę iść na imprezę? Tak? Dziękuję! - powiedziałam i się uśmiechnęłam. Chłopcy zaczęli się śmiać tylko Lou nie wiedział co powiedzieć.
-No to ja idę do dziewczyn a później pewnie pójdziemy na zakupy.
Tak jak powiedziałam tak zrobiłam. Dziewczyny się zgodziły ale z drugiej strony były smutne ze pojutrze wyjeżdżam. Razem poszłyśmy na zakupy. Po około godzinie byłyśmy z powrotem w domu.
-Jestem! - krzyknęłam.
-Dobra! Chodź na obiad. - usłyszałam Niall'a.
Tak jak powiedział tak zrobiłam. W kuchni siedziało całe 1D. Usiadłam do stołu i zaczęłam jeść zapiekankę. -Dziękuję! - powiedziałam kiedy skoczyłam. - To ja teraz idę sie przygotować bo jest późno!
Wstałam i poszłam na górę. Poszłam do łazienki. Tam wykonałam podstawowe czynności, wykąpałam się. Ubrałam się w to : http://stylistki.pl/imprezowo-247729/ włosy lekko podkręciłam i pozostawiłam rozpuszczone. Zrobiłam sobie makijaż i zeszłam na dół. W salonie siedzieli wszyscy.
-Uchuch - odezwał się Liam i zaczął gwizdać.
-Pięknie wyglądasz. - powiedział i uśmiechnął sie Harry.
-Dziękuję - odpowiedziałam. - Która godzina?- dodałam po chwili.
-18.30 - oznajmił Lou.
-Co!? już tak późno!? Dobra to ja spadam paa!
-Pa! Nie upij się tam! - powiedział ze śmiechem Niall.
-I nie zrób niczego głupiego! - dodał Lou.
-Tak tak wiem! - powiedziałam i wyszłam z domu. Na zewnątrz czekały już na mnie wystrojone dziewczyny. Po chwili ruszyłyśmy w kierunku domu Bena. Droga zajęła nam 20 minut.
-Hej! Cieszę się że przyszłyście.
-Hej! - przywitałyśmy się z nim i złożyłyśmy mu życzenia urodzinowe. Po chwili przyszli już wszyscy goście. Zabawa z godziny na godzinę się rozkręcała. Każdy był już nieźle wstawiony oprócz mnie i dziewczyn. Nie chciałyśmy po prostu zrobić jakiejś głupoty której byśmy później żałowały.O godzinie 2 w nocy wróciłyśmy do swoich domów. Od razu po powrocie przebrałam się w piżamę i położyłam spać. Po chwili zasnęłam...
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jak się podoba??
Mamy nowego bohatera.
Jego życiorys dodam później + jego zdjęcie.
Proszę komentujcie!
A teraz macie Hazze po raz kolejny!
Zgooonn! *.* ♥

Hejj !! <3
OdpowiedzUsuńŚwietne, boskie , genialne * ___* .
Ciekawy pomysł z tym opowiadaniem . Jestem zachwycona :dd
Czytałam , czytałam i o taką mine miałam--> " :D ".
Nie mogę się doczekać next rozdziału !! x
Te opowiadanie trafia na moją tablice na fb i tt !!! :DD
Ola xxx
P.S Zapraszam do mnie , opowiadanie o Larrym + ma taką samą nazwe jak Twój blog xdd :3 ----> http://everytihingandnothing.blogspot.com/
; **
Hej!♥
UsuńDzięki :*
Z chęcią przeczytam :D xx
Heej, świetny rozdział ! normalnie czytałam i sie uśmiechałam jak głupi do sera xp pisz dalej prosze xx
OdpowiedzUsuń