czwartek, 21 lutego 2013

Rozdział 14 ♥

Rano obudziłam się dość wcześnie jak na mnie. Na zegarku była godzina 7.20. Hazz jeszcze słodko spał. Pocałowałam go lekko w czółko a ten uśmiechną się przez sen. Delikatnie wyszłam z łóżka żeby nie obudzić chłopaka i udałam się w stronę łazienki. Tam wzięłam długi prysznic i umyłam włosy po czym je wysuszyłam. Ubrałam się i lekko pomalowałam. Włosy związałam w koka i wyszłam z łazienki. Trochę mi się w niej zeszło bo była godzina 9.10. Hazz dalej spał. Postanowiłam,że go obudzę. Podeszłam do łóżka i musnęłam jego usta.
-Kochanie... Wstajemy...
-mmm... Już już. - powiedział dalej z zamkniętymi oczami. Ja się do niego przybliżyłam i znowu go pocałowałam. Harry odwzajemnił pocałunek ale po chwili pociągnął mnie za nadgarstki tak że leżałam pod nim. Był on już ubrany.
-Jak mogłeś!
-Oj tam oj tam. - lekko musnął moje usta. -Lubie takie pobudki. - dodał po chwili i cwaniacko się uśmiechną.
-Hahha! Moim kosztem. - pokazałam mu język.
-Nie twoim. Przecież sama wstałaś ja cię nie zmuszałem.
-No dobra niech ci będzie ale teraz złaź ze mnie!
-No dobra. - pocałował mnie namiętnie i udał się w stronę łazienki. Ja w tym czasie ogarnęłam trochę w pokoju i czekałam na chłopaka. Po 5 minutach razem trzymając się za ręce zeszliśmy na dół do restauracji. W niej nie było jeszcze chłopców. Bardzo się tym zdziwiłam bo to my zawsze robimy wielkie wejście. Zajęliśmy z Harry'm stolik i czekaliśmy na resztę. Przyszli po około 10 minutach. Zamówiliśmy jedzenie i czekaliśmy aż je nam doniosą. Po chwili jedliśmy już nasze jedzenie a po 30 minutach szliśmy w kierunku miasta. W planach mieliśmy zakupy. Do centrum doszliśmy po 40 minutach. Weszliśmy do pierwszego sklepu i zaczęło się bieganie między półkami. Ja kupiłam sobie sukienkę i bluzę. Chłopcy między innymi spodnie i t-shirty. Zaczęliśmy chodzić po wszystkich możliwych sklepach. Tam również kupił sobie parę drobiazgów. W pewnym momencie usłyszeliśmy telefon Liama. Zaczął z kimś rozmawiać. Trwało to około 5 minut.
-Kto to dzwonił? - zapytał zaciekawiony Niall.
-Paul. Mamy być za godzinę na miejscu jutrzejszego występu.
-Po co? - głos zabrał zdziwiony Lou.
-Ma nam coś ważnego powiedzieć.
-No to dobra. To wy idźcie a ja pójdę do hotelu. - oznajmiłam.
-To nie idziesz z nami? - zapytał smutny Hazz.
-Nie po co ja tam? Będę się tylko nudziła.
-No dobra. To i tak cię odprowadzimy bo to jest po drodze. - odpowiedział i pocałował mnie w czubek głowy.
-Okej. To co idziemy?
-Tak. - odpowiedzieli wszyscy chórem i poszliśmy w kierunku hotelu. Po 45 minutach byliśmy na miejscu. Ja poszłam do pokoju a chłopcy do Paula. W pokoju rozpakowałam ciuchy i położyłam się jednocześnie oglądając TV. Po godzinie zasnęłam. Obudził mnie mój dzwonek który oznajmił że ktoś do mnie dzwoni. Nacisnęłam zieloną słuchawkę i usłyszałam głos Emily.
-Hej skarbie!
-Oo hej! - powiedziałam lekko zaspanym głosem.
-Obudziłam cię? Przepraszam.
-Nie nic sie nie stało.
-A co teraz robicie?
-Tak jak już powiedziałaś ja spałam a chłopcy mają chyba próbę. A co tam u ciebie?
-U mnie wspaniale! Poznałam fajnego chłopaka.
-Ale to tylko kolega tak!?
-No właśnie... Jesteśmy razem...I przeprowadza się do Londynu.
-Emily! A co z Lou!? - zapytałam trochę poddenerwowana bo tyle z dziewczynami włożyłyśmy w to aby byli razem a teraz co!?
-Przecież to tylko przyjaciel sam mi tak powiedział.
-Wiesz jak jest Lou!?
-Reagujesz tak samo jak Hanna i Spens.
-A dziwisz się? Przecież ty kochasz Lou a teraz co?
-Wiem... Dobra pogadamy później. Paa
-Pa. - odpowiedziałam bez żadnego entuzjazmu i poszłam do łazienki. Tam się odświeżyłam i poprawiłam fryzurę. Wyszłam z łazienki i spojrzałam na zegarek. Była 16.20. Chłopców dalej nie było więc postanowiłam że przejdę się po okolicy. Wyszłam z hotelu i udałam się w stronę parku. Tam usiadłam na jednej z ławek przy małym stawiku i patrzyłam na bawiące się dzieci. W paku spędziłam godzinę kiedy usłyszałam głos za mną.
-Hej. Mogę się dosiąść?
-Hej. Pewnie. - uśmiechnęłam się. Chłopak odwzajemnił tym samym.
-Adam. - podał mi rękę.
-Aria. Miło mi poznać.
-Mi również. Rozmawialiśmy tak dobre 30 minut kiedy nie zadzwonił mój telefon. Był to Hazz.
-Twój chłopak? - zapytał Adam.
-Takk... Przepraszam muszę już iść. - wstałam i już miałam odejść kiedy chłopak mnie zatrzymał.
-Może dasz mi swój numer?
-Adam. Ja mam chłopaka. Zaraz będą pisać plotki w gazetach a tego nie chcę. Poza tym jutro już wracam. - powiedziałam i uśmiechnęłam się lekko.
-Gazetach?
-No tak.. Ja jestem siostrą Louisa z 1D a dziewczyną Harrego.
-Aha. Dobra pa!
-Pa. - odpowiedziałam i odeszłam. W hotelu byłam po 20 minutach. Weszłam do swojego pokoju a w nim wszyscy siedzieli.
-Gdzie byłaś? Martwiłem się. - powiedział Hazz i podszedł do mnie po czym mnie pocałował.
-Poszłam się przejść do parku. A co Paul od was chciał? - uśmiechnęłam się.
-Aaa mieliśmy próby. I tutaj spędzimy jeszcze 3 dni po czym wracamy do domu. - powiedział uradowany chłopak.
-A dlaczego? Przecież macie trasę.
-Nie wiem. Mają jakieś problemy.
-A to kiedy wracacie w trasę? - zapytałam dosiadając się wraz z Harrym na dywan.
-Tego nie wie nawet Paul. Jak będzie wiedział to nam powie. - udzielił się Lou. Spojrzałam się na niego. Był taki uśmiechnięty.. Boję się że radość zniknie z niego jak dowie się o Adamie.. Uśmiechnęłam się do niego sztucznie i dalej siedzieliśmy oglądając jakiś serial. Po godzinie zeszliśmy do restauracji. Po posiłku ponownie poszliśmy do pokoju aby obejrzeć horror. Wolałabym komedię ale zostałam przegłosowana. Po 10 minutach oglądaliśmy film. Był on straszny więc wtuliłam się w Hazze. Po zakończonym filmie była równa 12 w nocy a chłopcy rozeszli się do siebie do pokoi. Ja poszłam do łazienki. Tam wzięłam szybki prysznic przebrałam się w piżamę i wskoczyłam do łóżka. Hazz mnie przytulił i po chwili zasnęłam....

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! <33
I jak? :3
Dzisiaj tak jak obiecałam jest wcześniej niż normalnie :P 
Nie mam pomysłów co do dalszego pisania oprócz jednej rzeczy ale to dowiecie się w swoim czasie :P 
... znaczy jak są we Franci bo jak będą w domu to mam już trochę zaplanowane :3 
Jak tam po szkole? :D 
U mnie dobrze :) 
Nie licząc tego że znowu leżałam <dokładnie!> 6 razy w rowie a 2 razy mnie wynosili ze szkoły i wrzucali w zaspę. -,- ♥
Chłopcy wczoraj wygrali jedną nagrodę! 
Zaśpiewali "One Way Or Another ♥
Jestem z nich megaaa dumna! ♥
A tak z innej beczki..
Widzieliście już teledysk do OWOA!? ♥
Według mnie jest zajebisty! :3 
Tutaj macie link na yt : http://www.youtube.com/watch?v=hUun40CyMz0&feature=youtu.be
No to na tyle :D 
Pozdrawiam xx 
A i dziękuję za czytanie i komentowanie!  ♥
Dzisiaj macie zdjęcie z teledysku!

               

3 komentarze:

  1. Hej ! <3

    Hahah , nie ma to jak dwa "hej" jednego dnia xd

    Rozdział fantastyczny ! ; * Coś czuję , że Adam trochę namiesza , mam nadzieje jednak , że wszystko będzie ok :DD Nie mogę się doczekać następnego !!

    Hahaha , współczuje ;* To znowu Ci sami koledzy ?? xddd

    Też jestem strasznie dumna z naszych chłopców !!!xx

    Teledysk jest B O S K I !! Oglądałam go i z beki nie mogłam wyrobić ! Hahah , wspaniały !;*


    Pozdrawiam , również ; * <3

    Ola xxx

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej <3
    No pewne jest to że Adam namiesza XP
    Teledysk jest zaje*istyy <3 pozdrawiam xoxo

    OdpowiedzUsuń
  3. Boskie opowiadanie :* nie mogę się doczekać kolejnej części <3

    OdpowiedzUsuń