*Rano*
Obudziłam się w świetnym humorze. Spojrzałam na zegarek była godzina 10:45. Spojrzałam na Lux i na Harrego, którzy jeszcze słodko spali. Uśmiechnęłam się na sam widok i po cichu wygramoliłam się z łóżka i udałam do łazienki. Tam wykonałam podstawowe czynności. Ubrałam się w to : http://stylistki.pl/na-codzien-245358/, zrobiłam lekki makijaż a włosy związałam w wysokiego koka. Zaszłam do pokoju. Lux już nie spała. Wzięłam ją na ręce, umyłam i ubrałam. Razem zeszłyśmy na dół. Nikogo tam nie było. Na lodówce wisiała karteczka.
*Musieliśmy załatwić parę spraw związanych z trasą. Wrócimy późno. Harry nie chciał z nami jechać. Zaopiekujcie się Lux. Na kanapie leżą jej rzeczy. Miłej zabawy.
Louis. xx*
Postanowiłam przygotować śniadanie. Posadziłam Lux na dywanie w salonie i dałam jej zabawki. Oczywiście cały czas się na nią patrzyłam. Na śniadanie zrobiłam naleśniki z czekoladą i sok pomarańczowy. A dla małej kaszki.
-Mmmm, co tak ładnie pachnie? - powiedział Harry i przywitał się ze mną buziakiem w policzek.
-Naleśniki z czekoladą. - powiedziałam i dałam mu jego porcję. Ja natomiast poszłam po Lux żeby ją nakarmić. Zaraz siedziałam już razem z Harrym i Lux na rękach. Panowała cisza. Którą przerwał Harry.
-Jesteś obrażona za wczoraj?
-Ja? Nie wszystko jest ok. - powiedziałam i się uśmiechnęłam. Powróciłam do wcześniej wykonywanej czynności. Harry cały czas nam się przyglądał.
-To dobrze. Nic już mu nie odpowiedziałam tylko się uśmiechnęłam. Po 20 minutach skończyłam karmienie małej. Sama nie byłam głodna także nic nie jadłam. Harry skończył wcześniej i rozsiadł się przed telewizorem. Po chwili dołączyłyśmy do niego. Lux oczywiście z zabawkami.
-Może przejdziemy się z małą na spacer? - zaproponowałam Harremu.
-Z chęcią. - uśmiechnął się. Poszłam na górę po torebkę. Spakowałam do niej najpotrzebniejsze rzeczy, wzięłam Lux na ręce i udaliśmy się w stronę parku. Szliśmy rozmawiając na różne tematy. Po chwili byliśmy już w parku. Rozłożyliśmy koc na trawie, zabawki i sami na nim usiedliśmy. Cały czas bawiliśmy się z Lux.
-Kiedy zaczyna się wam trasa?
-Za 2 tygodnie. I będzie trwała 3 miesiące albo nawet i dłużej. Później oczywiście będzie przerwa.
-To już nie długo.
-Wiem. Dzisiaj poszli przygotować ostatnie sprawy z nią związane.
-Tak wiem. Louis zostawił mi kartkę. Posiedzieliśmy jeszcze z pół godzimy,kiedy Lux była już śpiąca i zaczęło się chmurzyć.
-Wracajmy już. - powiedziałam i uśmiechnęłam sie do Harrego
-Dobrze. Złożyliśmy koc i schowaliśmy rzeczy do kosza. Udaliśmy się do domu.
*W domu*
Położyłam Lux spać u siebie w pokoju i wróciłam na dół do Harrego.
-Może obejrzymy jakiś film? - zaproponował.
-Ok. Ale jaki?
-Hmm...Horror!- no tak świetnie.!
-Ale ja się boję horror'ów!
-Nie bój się. Przecież to tylko film a ja będę cały czas przy Tobie.
-No dobrze. Niech już będzie.- Harry włączył film i usiedliśmy obok siebie na kanapie. Na początku film nie był tak bardzo straszmy. W pewnym momencie wtuliłam się w Harrego. On się tylko uśmiechną i przytulił mi jeszcze bardziej. Nie wiedząc kiedy zasnęłam. A ze mną razem Harry. Obudził mnie dźwięk fleszy. Otworzyłam zaspane oczy i zobaczyłam całą paczkę idiotów.
-Ej! Pokażcie to zdjęcie.!
-Nie ma mowy. Chwilka...-powiedział Horan.
-No i już.
-Co już!? Co ty zrobiłeś!?
-Nic strasznego. Tylko wstawiłem je na Twitter'a.
-Zabije Cię! - krzyknęłam i zaczęłam ganiać go po całym pokoju. W pewnym momencie ktoś pociągnął mnie za nadgarstek i razem ze mną wywalił się na podłogę. Był to Styles. Zaczął mnie gilgotać. Oczywiście ja mam gilgotki a ludzie wykorzystują to przeciwko mnie.
-Daj mu spokój. - powiedział i się do mnie uśmiechnął pokazując przy tym szereg swoich białych ząbków.
-Dobra,dobra. Ale przestań mnie gilgotać i zejdź ze mnie.
-Nie ma mowy. No i znowu ktoś zrobił nam zdjęcie. Był to mój kochany braciszek.
-No i mamy koleją fotkę na TT - oznajmił i się uśmiechnął od ucha do ucha. -Iii gotowe! - dodał po chwili.
-Ooo nie teraz mu nie daruje. Harry proszę zejdź ze mnie!
-Hmmm...Za buziaka. - powiedział i pokazał mi język.
-W policzek może być.
-No dobra niech stracę. - powiedział a ja dałam mu buziaka tak jak powiedział. Już po chwili zaczęłam ganiać mojego brata. Ma szczęście że usłyszałam płacz Lux bo inaczej nie wiem jakby się to skończyło.
-Ooo, obudziła się. To ja do niej pójdę. - oznajmiłam i udałam się na górę. Po chwili zeszłam z zaspaną jeszcze Lux na dół. Po chwili wszyscy siedzieliśmy na kanapach. Ja z Lux na rękach i obok Harrego oraz Zayn'a. Podczas oglądania filmu Louis wyłączył TV.
-No co ty robisz!? - krzykną ze śmiechem Liam.
-Hmmm... musimy pogadać o trasie jakbyś zapomniał?
-A no tak... To proszę zabierz głos - powiedział Liam i pokazał mu język.
-Ok. No dobra trasa zaczyna się za 2 tygodnie...
-Hmm braciszku o tym wie cały świat!
-Hahah,bardzo śmieszne! Daj mi dokończyć. Więc w trasę pojedzie z nami jeszcze jedna osoba... Którą będzie Aria.. - powiedział i uśmiechnął się od ucha do ucha.
-CO!? Przecież po pierwsze ja z wami nie wytrzymam - powiedziałam i pokazałam im język. Po drugie będę tylko przeszkadzała. A po trzecie mogę zostać sama w domu.
-Z pierwszym mogę sie jeszcze zgodzić ale z drugim na pewno nie! - powiedział Harry a reszta go poparła.
-Poza tym nie możesz zostać sama w domu na 3 miesiące jak i nie dłużej! - tym razem głos zabrał Liam.
-No a co ze szkołą, z dziewczynami?
-Temat szkoły jest już załatwiony. Będziesz miała kserowane notatki a dziewczyny niestety nie mogą z nami pojechać.
-To co zgadzasz się, Proszę! - błagał mnie Zayn.
-Tu nie ma o co prosić jedzie i koniec - oznajmił Niall z Harrym.
-No dobra. Niech wam będzie.
-No i super. Siedzieliśmy tak z dobre parę godzin. W tym czasie Lou,Danielle i Lux już pojechały.
-To ja już pójdę się wykąpać i idę spać. A wy dzisiaj nocujecie?
-Tak dzisiaj też nocują. Planujemy wspólne zamieszkanie. Bo i tak teraz ciągle będą nocować.
-Ooo fajnie. No dobra to Paaa.!
-Paa. Poszłam na górę i wzięłam szybki prysznic przebrałam się w piżamę i poszłam do pokoju gdzie leżał Harry.
-A królewicz co tu robi? - uśmiechnęłam się.
-Hmmm... przez najbliższy czas tu będę spał. I tak,tak Lou o tym wie - powiedział i pokazał mi język.
-Niech Cie będzie.-odpowiedział i się uśmiechnęłam. Chwilę po tym położyłam się na łóżku a Harry poszedł się kąpać. Po 30 minutach był już u mnie w pokoju. Leżeliśmy w ciszy.
-Znowu myślisz tak jak wczoraj?
-Nie. Teraz próbuję zasnąć ale mi to nie wychodzi. Poza tym wszystko co chciałam mieć już mam. Kochającego brata, wspaniałych przyjaciół, plus to że w końcu was poznałam. Jest jeszcze jedna rzecz. Ale o niej wiedzą tylko dziewczyny i mój brat. I niech tak zostanie. - zakończyłam swój monolog i uśmiechnęłam się od ucha do ucha. Harry nic nie odpowiedział tylko uśmiechnął sie tak samo jak ja.
-To dobranoc.
-Dobranoc. - odpowiedziałam i pocałowałam go w policzek. Odwróciłam się od niego a ten mnie mocno do Siebie przytulił tak że moja głowa leżała na jego torsie. Po chwili oboje zasnęliśmy.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mamy kolejny.
Widzę że nikt tego nie czyta ale posłucham się siostry i będę dalej to pisała.
Jak podoba się kolejny rozdział? Jak myślicie czy Aria będzie z Harry'm?
Hmm..
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dzisiaj są urodzinki Harrego!
Wszystkiego najlepszego,
Dużo zdrowia,
Żebyś był taki radosny jak jesteś,
Dalszych sukcesów,
Zero smutków
I wszystkiego co Sobie życzysz!
100 Lat!
Chociaż ma już 19 lat dla mnie zawsze będzie Forever Young!

Pewnie że Aria będzie z Harrym :) :-* tylko niech od Zayn'a się trzyma z daleka xp
OdpowiedzUsuńto jest super
OdpowiedzUsuń