poniedziałek, 4 lutego 2013

Rozdział 6 ♥

*Tydzień później*

Chłopcy już się u nas zadomowili na stałe. Dziewczyny wiedzą o moim wyjeździe w trasę z chłopcami. Oczywiście były smutne, że nie będziemy się widzieć przez dłuższy czas i nie mogą z nami pojechać. Dzisiaj miałam iść z nimi na zakupy. Obudziły mnie krzyki z dołu. Harry już nie spał tylko mi się przyglądał.
-Hej, jak się spało? - zapytał się i pocałował mnie w policzek.
-Hej, bardzo dobrze. Która godzina?
-10.45 śpiochu. - powiedział i pokazał mi język.
Nie zdążyłam nic odpowiedzieć bo coś nas przygniotło. Byli to oczywiście chłopcy no bo kto inny.
-Wstawać!! Nacieszycie się sobą podczas trasy!! - krzykną Zayn
-CO!? Co zrobimy!? Nie żyjesz! Obiecuję ci to tylko na razie muszę się stąd wygramolić! - powiedziałam i pokazałam mu język.  Zayn nic już nie odpowiedział tylko uśmiechną się od ucha do ucha tak samo jak Harry i reszta chłopców po jego słowach.  Leżeli tak na nas i gadali bez sensu z 10 minut.
-Dobra! Koniec. Zejdźcie bo lekcy nie jesteście i jeszcze w dodatku mam mało czasu.
-Mało czasu? A gdzie się panienka wybiera?? - zapytał się mnie brat.
-Idę z dziewczynami na zakupy. A teraz złazić!
-Dobra, dobra. Jeszcze chwila. - odpowiedział i uśmiechną się Niall.
-Harry błagam Cię zrób coś!
-Hmmm... Ale wiesz za co?? - powiedział i pokazał mi język.
-No niech ci będzie. - powiedziałam i dałam mu całusa w policzek.
-Uuuuuuu.
-Dobra chłopcy plan wykonany złazimy! - krzykną Liam.
-Jak tak dalej pójdzie to będziesz mi płacił za te buzi... CO!? Jaki plan!? - krzyknęłam i spojrzałam się na Harrego.
-Właśnie!! Jaki plan? -Zapytał sie Harry chłopaków którzy stali już przy drzwiach.
-Nie wiem czy mogę powiedzieć bo znowu będzie na mnie... - oznajmił Niall.
-MÓW! - krzyknęliśmy razem z Harry'm po czym się zaśmialiśmy.
-Ja nic nie powiem. - powiedział i pokazał język po czym wszyscy wyszli. Ja natomiast udałam się do łazienki. Tam wykonałam podstawowe czynności i ubrałam się w to :  http://stylistki.pl/goraco-246886/ . Włosy związałam w wysokiego kucyka i zeszłam na dół. W kuchni siedzieli wszyscy. Postanowiłam że z czwórką z nich się trochę podroczę i nie będę się odzywała. Za karę że nie chcieli mi powiedzieć o tym ich całym planie.
-Co chcesz na śniadanie? - zapytał się mnie Lou. Ja mu nic nie odpowiedziałam, ominęłam go i zaczęłam przygotowywać Sobie śniadanie. Czyli tradycyjnie tosty i sok pomarańczowy.
-Zadałem Ci pytanie. - oznajmił i spojrzał się na mnie. Ja wzięłam swoją porcję i usiadłam przy Harry'm. Wszyscy patrzyli się na mnie ale nic nie mówili.
-Teraz nie będziesz się do niech odzywać?-szepnął mi do ucha Harry i się uśmiechnął. Pokiwałam twierdząco głową i się uśmiechnęłam.
-Ale tak na serio czy się z nimi droczysz?
-Nie potrafię się na kogoś długo gniewać za byle co czyli po prostu się z nimi droczę - szepnęłam mu do ucha i się uśmiechnęłam. On natomiast odpowiedział tym samym. Po 10 minutach skończyłam posiłek. Naczynia wstawiłam do zmywarki i pożegnałam się z Harrym do którego tylko się odzywałam buziakiem w policzek. Wyszłam z domu i spojrzałam na zegarek w telefonie. Była 12.30.
~ Jak ten czas szybko leci. - pomyślałam i udałam się w stronę dziewczyn które już na mnie czekały.
-Hej! - krzyknęłam do dziewczyn które aż podskoczyły.
-O boże.. Chcesz żebyśmy zawału dostały!? A tak w ogóle to hej.-powiedziała Hanna i pokazała mi język.
-Hahah,no nie za specjalnie chce!-odpowiedziałam i się uśmiechnęłam.
-To co? Gdzie najpierw idziemy?-zapytała się nas Emily.
-Hmm proponuję udać się do galerii a tam do wszystkich sklepów po kolei. Wszystkie mnie poparły i udałyśmy się w stronę galerii. Po drodze gadałyśmy o tasie i o spędzeniu ostatniego tygodnia razem. Po około 20 minutach byłyśmy na miejscu. Obeszłyśmy wszystkie sklepy i z pełnymi siatami udałyśmy się w stronę domu. Przechodząc obok kiosku jedna gazeta zwróciła moją uwagę. Weszłam do środka i ją kupiłam.
-Zabiję ich! Obiecuję! - krzyknęłam.
-Co się stało? - zapytała łagodnie Spenser. Pokazałam jej gazetę na której na pierwszej stronie było zdjęcie moje i Harrego z dzisiejszego ranka z nagłówkiem "Harry i Aria Tamlinson - nowa miłość?"
-Z kąt oni mają to zdjęcie? - zwróciła się do mnie Hanna.
Opowiedziałam im całą historię jaka miała miejsce dzisiaj rano. -No i pewnie wstawili to na Twittera.
-Aria nic się takiego nie stało. Przecież Ty kochasz Harrego a po jego zachowaniu można wywnioskować że ty mu nie jesteś obojętna.- pocieszała mnie Emily.
-Hmm może masz rację. Ale teraz chodźcie do domu bo muszę sobie z nimi porozmawiać. Tak jak powiedziałam tak zrobiliśmy. Po 10 minutach byłyśmy już w domu. Pożegnałam się z dziewczynami i weszłam do swojego domu. Torby z zakupami rzuciłam w holu i udałam się do salonu gdzie wszyscy siedzieli.
-Ooo już jesteś. - powiedział i uśmiechnął się mój brat.
-Czy któryś do jasnej cholery może mi wytłumaczyć co to jest!!? - krzyknęłam i rzuciłam gazetę na ławę.
Chłopcy przekazywali ją sobie z rąk do rąk a z ich twarzy schodził uśmiech.
-Aria.. to nie tak miało być... Nie pomyśleliśmy że to znajdzie się w gazetach. - tłumaczył się Zayn.
-Ach tak! Wiec postanowiliście wstawić to zdjęcie na Twittera tak!?
-No to był ten nasz plan. Żeby przygotowywać po woli fanki. - oznajmił Niall.
-Przygotowywać? Do czego? - zdziwiłam się.
-Niall! - krzyknęli wszyscy na raz.
-No widzisz znowu na mnie! - odpowiedział i skrzyżował ręce na klatce piersiowej.
-Do czego chcecie je przygotowywać? - zapytałam się i patrzyłam na wszystkich po kolei.
-Do... - zaczął Louis.
-To już nie my będziemy Ci tłumaczyć. - oznajmił Liam.
-Jak chcecie! Ale nigdy więcej macie nie stawiać takich zdjęć! - krzyknęłam i udałam się na górę. Tak wzięłam laptopa na kolana i weszłam na Twittera. Zobaczyłam zdjęcie które opublikowali chłopcy. Z ciekawości zaczęłam czytać komentarze...

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jest kolejny! :3
Jak się podoba??
Miał być dłuższy ale nie zdążyłam napisać bo przyjaciółka do mnie przyszła. Która was pozdrawia! :*
Teraz czekam na wasze komentarze a ja idę oglądać horror <333
Jutro postaram się dodać kolejny rozdział. ;D






Tak bardzo chcę im podziękować za to, że nadal żyję! Ale pewnie i tak ich nie spotkam   ♥              

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz