poniedziałek, 18 lutego 2013

Rozdział 12 ♥

...Ben! Uśmiechnęłam się lekko do niego a on odwzajemnił tym samym. Chłopcy zaśpiewali jeszcze jedną piosenkę na życzenie fanów. Wybrali What Makes You Beautiful. Hazz swoją zwrotkę zaśpiewał w moją stronę. Po zakończonej piosence przytuliłam się do chłopaka i zeszliśmy ze sceny żegnając się z fanami.
-Dziękuję! - powiedziałam do Harrego i lekko musnęłam jego usta.
-Za co?
-Za to że jesteś. - powiedziałam i wtuliłam się w chłopaka. Staliśmy tak parę minut kiedy nie usłyszeliśmy że już wracamy. Pożegnaliśmy się z Lou i Lux i wyszliśmy z budynku. Szliśmy w stronę hotelu. Po drodze rozmawialiśmy i się wygłupialiśmy. Szłam z Hazzą za rękę. W końcu doszliśmy na miejsce. Będąc w środku rozeszliśmy się do pokoi. Tam mieliśmy się przygotować na kolację i "piżama party". Co do tego drugiego to będzie trochę dziwnie no ale... W pokoju przebrałam się i zmyłam makijaż. Wyszłam z pokoju i udałam się do Hazzy. On również był już gotowy.
-Hej. - lekko musnęłam jego usta.
-Hej słonko. Co tam? - uśmiechnął się,
-Nic. Po prostu przyszłam do swojego chłopaka. No ale to już chyba dozwolone. - pokazałam mu język.
-No oczywiście. - powiedział i mnie pocałował.
-To co idziemy już?
-Oczywiście chodź. - powiedział,złapał mnie za rękę i wyszliśmy z pokoju. Udaliśmy się do restauracji. Tam siedzieli już chłopcy. Zamówiliśmy sobie jedzenie. Dość szybko je dostaliśmy. Podczas spożywania posiłku wygłupialiśmy się i gadaliśmy o głupotach.
-To co jak skończymy przebieramy się w piżamy i idziemy do Arii?
-Co!? Dlaczego akurat do mnie?
-Hmm... bo masz największy pokój. - uśmiechnął się Niall.
-No dobra niech wam będzie. Chłopcy nic już nie odpowiedzieli i siedzieliśmy w ciszy którą przerwał Lou.
-No siostra a co z tym całym Ben'em?
-Nic.. a co ma być? - odpowiedziałam trochę zdziwiona jego pytaniem.
-Noo wiesz. Był dzisiaj na koncercie i wam pogratulował.
-Wiesz czubku jedno słowo  w tym przypadku  "gratulacje" nie załatwi całej sprawy! - odpowiedziałam troszeczkę głośniej i spojrzałam w stronę Louis'a.
-No dobra już koniec tematu. Zjedzone? - odezwał się Zayn.
-Tak,tak.
-No dobra. To teraz do pokoi i się przygotować. Spotykamy się u Arii za 30 minut. - wszyscy przytaknęli Liam'owi i rozeszliśmy się po pokojach. Tak wzięłam szybki prysznic i przebrałam się w piżamę. Zrobiłam sobie luźnego koka i posprzątałam trochę w pokoju. Teraz czekałam tylko na chłopców. W tym czasie zadzwoniłam do dziewczyn. Po 10 minutach do mojego pokoju wparowała cała 5 idiotów. Pożegnałam się z przyjaciółkami i odłożyłam telefon. Spojrzałam na chłopców i się lekko uśmiechnęłam. Moją uwagę przykuł Harry.
-Yyy.. Kochanie ale miało być piżama party a nie...
-No i jest. - uśmiechnął się.
-To może ubierzesz się w piżamę? Bo masz na sobie tylko bokserki...
-Aria ale to jest jego piżama... - wtrącił się Lou.
-No dobra... Nie wnikam... Będę musiała się przyzwyczaić.. - uśmiechnęłam się. -To co robimy? - dodałam po chwili.
-Może obejrzymy jakiś film albo pogramy w butelkę? - zaproponował Hazz.
-Mówiąc "film" masz na myśli horror prawda? - wtrącił się Li.
-No nie inaczej! To co film?
-No dobra niech będzie. - uśmiechnęłam się.
Chłopcy wybrali jakiś horror i już po chwili go oglądaliśmy. Wtuliłam się w Hazze i przykryłam kocem ponieważ było mi zimno. Film jak dla mnie był straszny. Trwał on prawie 3 godziny. Po zakończonym seansie spojrzałam na chłopców. Wszyscy oprócz mnie i Loczka spali.
-To co dzisiaj śpimy u ciebie. - powiedział i musnął moje usta.
-No oczywiście. - odpowiedziałam kiedy już oderwaliśmy się od siebie. Wyłączyłam telewizor i położyłam się spać. Hazz mnie przytulił i głaskał po ramieniu. Po chwili oboje zasnęliśmy...

*Rano*
Obudziłam się wtulona w Hazze. Spojrzałam na zegarek. Była 10.20. Rozejrzałam się po pokoju. Chłopców już nie było. Wyślizgnęłam się z łóżka tak aby nie obudzić Hazzy i poszłam do łazienki. Tam wykonałam podstawowe czynności i ubrałam się. Włosy związałam w kucyka i lekko pomalowałam rzęsy. Wyszłam z pokoju. Ku mojemu zdziwieniu pokój lśnił a Harry siedział już ubrany na łóżku.
-Hej skarbie. - podszedł do mnie i musnął moje usta.
-Hej. Dziękuję za posprzątanie. - powiedziałam i tym razem ja go pocałowałam.
-Nie ma za co. - uśmiechnął się. Odwzajemniałam mu tym samym. -To co idziemy?
-Tak tak chodź. - powiedziałam i splotłam nasze ręce. Wyszliśmy z pokoju i poszliśmy do restauracji. Tam tradycyjnie wszyscy już siedzieli. Zamówiliśmy jedzenie i po posiłku poszliśmy do pokoju aby przebrać się w stroje kąpielowe. Gotowi ruszyliśmy w stronę plaży. Tam rozłożyliśmy koce i zaczęliśmy się opalać. Leżeliśmy tak z 40 minut po czym postanowiliśmy iść wykąpać się w morzu. Tam graliśmy w siatkówkę i pływaliśmy. Wypożyczyliśmy łódkę i tak zwanego banana. Ogólnie bawiliśmy się super! Zanim się obejrzeliśmy musieliśmy się już zbierać ponieważ z samego rana mieliśmy wyjeżdżać do Francji. Była godzina 19.00 a na plaży dalej bardzo dużo ludzi. No ale co się dziwić w końcu jest bardzo gorąco. Ubraliśmy się i ruszyliśmy w stronę hotelu. Będąc na miejscu tradycyjnie poszliśmy coś zjeść. Następnie rozeszliśmy się do pokoi. Poszłam do łazienki i się wykąpałam. Następnie wysuszyłam włosy i przebrałam się w piżamę. Wyszłam do pokoju chwyciłam za telefon i zadzwoniłam do Hanny.
-Hej kochana!
-No hej! Jak tam?
-A bardzo dobrze a u ciebie?
-Świetnie! Szkoda tylko że tych wakacji nie spędzimy razem...
-Nie przejmuj się! Już nie długo się zobaczymy. - pocieszałam dziewczynę.
-Wiem,wiem. No a jak tam z Harry'm?
-Wspaniale. - uśmiechnęłam się na samą myśl o chłopaku. Porozmawiałyśmy jeszcze chwilę. Następnie zadzwoniłam do reszty. Nasze rozmowy wyglądały podobnie. Spojrzałam na zegarek była 23.45.
-Chłopcy pewnie śpią. - powiedziałam sama do siebie po cichu i również położyłam się spać. Trochę się męczyłam ale po chwili udało mi się zasnąć...

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! <33
I jak? :3
Dzisiaj jest wcześniej w porównaniu do ostatnich rozdziałów :)
Dziękuję za 660 wyświtleń! <3 Jesteście wspaniali <33
I jeszcze raz dziękuję Oli i Sandrze za komentowanie no i wam oczywiście za czytanie! :3 :*
Jak chcecie do dodawajcie własne pomysły do opowiadania. :)
Postaram się je uwzględnić i może pomogą mi w dalszym pisaniu! <3
Pozdrawiam! xx








Lux! <3
Kocham to dziecko! <3
  

2 komentarze:

  1. Hej ! <3

    Rozdział jak zwykle rewelacyjny ! ; * Haha , tak myślałam , że to będzie Ben :DD.
    Jestem ciekawa co się będzie dziać w Francji ; *.
    Nie mogę się doczekać następnego ! :DD <3

    Komentowanie Twojego opowiadania to przyjemność , więc nie ma za co dziękować ; **

    A jak tam z palcem ? Już lepiej ???

    Dziękuje , też pozdrawiam <3

    Ola xxx

    P.S Zrobiłam follow Twojego TT , mogę prosić o follow back ??? To jestem ja : https://twitter.com/AleksandraAptew . Miło by było :D ; *

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! <33
      Dzięki :*
      Dzisiaj niestety się nie pojawi... jutro wytłumaczę ;)
      Oczywiście że dam ci follow back :* xx

      Usuń