Obudziłam się w białym pokoju. Obok mnie siedzieli chłopcy i dziewczyny.
-Aria! - krzykną Niall. Wszyscy popatrzyli na mnie a na ich twarzach zagościł uśmiech.
-Kotek! - powiedział uśmiechnięty Harry i mnie przytulił.
-Co się stało?
-Zemdlałaś i jesteś w szpitalu.
-Aha.. Wiadomo co mi jest?
-Nie ale nie długo powinny byś wyniki. - uśmiechną się Lou. Siedzieliśmy i rozmawialiśmy kiedy do sali wszedł starszy pan w białym fartuchu.
-Proszę o opuszczenie sali. Może zostać jedna osoba. - powiedział dość spokojnie. Wszyscy posłusznie opuścili pomieszczenie a w sali zostałam tylko ja i Harry.
-A wiec. Panie doktorze co mi jest?
-Nic poważnego proszę się nie denerwować. Jest pani w ciąży... Dzisiaj dostanie pani wypis i może pani iść do domu. Proszę się nie przemęczać, lecz do szkoły, bo za pewne się pani uczy może pani normalnie uczęszczać. - powiedział i wyszedł z sali. Ja siedziałam i nie wiedziałam co powiedzieć. Harry wręcz przeciwnie. Skakał gadał o przyszłości itp. Jednym słowem się cieszył. Ale jak my to powiemy reszcie?
-Przepraszam... - powiedziała i wstałam kierując się w stronę łazienki. Hazz podszedł do mnie.
-Za co przepraszasz? Za to że będziemy mieli dziecko czy za to że jestem bardzo szczęśliwy?
-A twoja kariera?
-W dupie w nią - powiedział i czule mnie pocałował. Poszłam się wyszykować a następnie wyszliśmy z sali.
-I jak?
-Co powiedział lekarz? - przekrzykiwali się wzajemnie głosy męskie z żeńskimi.
-Ej! Spokój! To nic poważnego. Dowiecie się w swoim czasie. A teraz chodźcie bo muszę zrobić zakupy do szkoły. - tak jak powiedziałam tak zrobiliśmy. Pojechaliśmy do galerii i zakupiliśmy najpotrzebniejsze rzeczy. Do domu wróciliśmy o 17.35. Zmęczeni opadliśmy na kanapę.
-Ja pójdę się wykąpię. Jestem zmęczona. - powiedziałam i poszłam na górę. Z pokoju wzięłam piżamę następnie udałam się do łazienki. Tam wzięłam długą odprężającą kąpiel po czym z powrotem poszłam do pokoju. Na zegarku była 19.20. Postanowiłam zejść na dół gdzie siedzieli chłopcy.
-Ooo akurat miałem po Ciebie iść. Chodź kolacja gotowa. - wziął mnie za rękę Harry prowadząc w stronę kuchni. Usiadłam obok niego i zaczęłam jeść posiłek.
-To powiecie nam co Ci jest? - zwrócił się do mnie Li.
-A tak zapomniałam. Jestem w ciąży. - odpowiedziałam i czekałam na ich reakcję. Lou wypluł sok na Hazze który siedział na przeciwko niego, Niall zakrztusił się kanapką po czym szybko pobiegł do łazienki, Zayn miał szeroko otwartą buzię zaś Liam prawie spadł z krzesła.
-Wiesz co wielkie dzięki stary. - powiedział oburzony Hazz i wytarł sobie twarz ścierką.
-Cicho! Możesz powtórzyć? - powiedział Liam.
-Tak. Jestem w ciąży, a kto jest ojcem dziecka chyba mnie muszę mówić! - powiedziałam i wróciłam do jedzenia. Chłopcy przez dłuższą chwile siedzieli nieruchomo lecz po chwili wstali i poczęli nam gratulować. Po skończonym posiłku schowaliśmy naczynia do zmywarki i rozeszliśmy się po pokojach.
Wskoczyłam do łóżka po czym poczułam rękę na swoim biodrze.
-Kocham Cie, wiesz? - powiedział i musną moje usta.
-Wiem, Ja Ciebie też. - powiedziałam i po chwili oboje usnęliśmy w swoich objęciach...
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! <3
Jak się podoba :3
Jutro będzie kolejny rozdział. :D
Zaczęłam pisać nowe opowiadanie.
Zapraszam :* http://opowiadanie-o-one-direction-5.blogspot.com/
Pozdrawiam xx
Kocham! <333

Jak zawsze supeeeer rozdział <3
OdpowiedzUsuńDzięki :*
UsuńHej !!! ;*
OdpowiedzUsuńRozdział jak zwykle genialny !! <3 ;*
Nie mogę sie doczekać następnego :D
Pozdrawiam ;*
Ola xxx
Heeej ;* rozdział jak zwykle świetnyy .! Pozdroo <3 czekam na stępny oczywiściee :)
OdpowiedzUsuń