wtorek, 12 marca 2013

Rozdział 20 ♥

Obudziłam się zmęczona ale szczęśliwa. Na zegarku była godzina 12.30. Szybko ale w miarę po cichu, żeby nie obudzić Hazzy wstałam z łóżka i poszłam do łazienki. Tam wykąpałam się, wysuszyłam włosy i je uczesałam. Ubrałam się i zeszłam na dół. Po chwili żałowałam że to zrobiłam. Salonu nie można było nazwać salonem, kuchni kuchnią a holu-holem. Panował tam jednym słowem SYF! Na paluszkach, bo inaczej nie dało się tam przejść doszłam do kuchni. Wzięłam z niej mały dzwoneczek i zaczęłam nim dzwonić.
-Ej ku*wa co jest?! - jęknęli prawie wszyscy wstając i łapiąc się za głowę.
-Pobudka. Trzeba posprzątać! - powiedziałam i znowu zaczęłam dzwonić. Lou szybko wstał i mi go wyrwał po czym wyrzucił.
-Dobra ale proszę cicho... - powiedziawszy to wszyscy udali się na górę. Ja zaczęłam sprzątać. Butelki walały się dosłownie wszędzie! Po chwili na dół zeszli chłopcy wraz z Harry'm.
-Hej. - powiedziałam i pocałowałam chłopaka. Odwzajemnił pocałunek i już wszyscy zaczęliśmy sprzątać. Chłopcy oczywiście więcej marudzili niż sprzątali nie licząc Hazzy i Liama. Oni nie mieli za bardzo koca. Li nie może za dużo pić a Harry był ze mną. Po godzinie dom lśnił. Ja natomiast poszłam do kuchni przygotować śniadanie.
-Pomóc pani? - usłyszałam głos za sobą i poczułam ręce na swoich biodrach.
-Hmm.. No można. - powiedziałam i odwróciłam się do niego przodem. Pocałowałam go lekko.
-A teraz wyjmij w szafki tabletki przeciwbólowe. - chłopak posłusznie wykonał moje polecenie i po chwili zanieśliśmy chłopcom rozrobiony lek. Następnie wróciliśmy do kuchni dokończyć robienie naleśników. Po usmażeniu odpowiedniej porcji posmarowaliśmy je nutellą i zanieśliśmy do salonu. Zjedliśmy w ciszy. Po posiłku Li zaniósł naczynia do kuchni i ponownie do nas dołączył.
-Może trochę podgłośnimy ten telewizor? - zapytałam łapiąc za pilot. Słuchanie muzyki czy też oglądanie telewizji po cichu to nie dla mnie.
-Nawet się nie waż! - zwrócił się do mnie Zayn. Siedzieliśmy tak w ciszy i oglądaliśmy jakiś film. Po chwili zadzwonił mój telefon. Była to Hanna. Rozmawiałyśmy z 5 minut.
-Ej dobra opuszczam was. Idę do dziewczyn. - powiedziałam wstając, pocałowałam Hazze w policzek i wyszłam kierując się do Hanny.
Weszłam do niej do domu nie dzwoniąc i udałam się prosto do jej pokoju. Siedziały już we 3 po ciemku czekając na mnie. Był włączony jedynie telewizor A na łóżku rozstawione jedzenie.
-Hej! - podeszłam i przywitałam się z każdą po kolei.
-No hej. Oglądamy filmy. - powiedziała uradowana Spens.
-Tak wiem. Nie trudno się domyślić. - zaśmiałam się i dosiadłam do dziewczyn. Włączyłyśmy jakiś Horror i oglądaliśmy zajadając się przysmakami. Co chwilę piszczałyśmy i bóg jeden wie co jeszcze robiłyśmy. Obejrzałyśmy łącznie 3 filmy. Była godzina 22.00.
-Ej dziewczyny ja już lecę do domu.
-A nie zostaniesz na noc? - zapytała Hanna.
-Nie dzisiaj. Muszę opiekować się pijakami. - zaśmiałam się.- I przypilnować, żeby nie nabałaganili. Jutro przychodzą dziewczyny i idziemy na zakupy i takie tam. Jak chcecie to możecie do nas dołączyć.
-Wiesz co nie. Na jutro mamy już plany. - uśmiechnęła się Em. Odpowiedziałam tym samym. Pożegnałam się z nimi i poszłam do domu. Weszłam po cichu. Wszędzie było ciemno więc żeby się nie zabić włączyłam światło. Udałam się do kuchni po szklankę wody
-O której to się do domu wraca? - na te słowa aż drgnęłam.
-Boże. Harry nie strasz mnie. - powiedziałam odstawiając szklankę.
-No dobra już nie będę. - uśmiechną się i mnie pocałował. Razem poszliśmy na górę. Oczywiście Hazz nie mógł być cicho więc postanowił że sie wywali. Ja zaczęłam się śmiać.
-Ha ha ha. Bardzo śmieszne. - powiedział i po chwili byliśmy już w moim pokoju. Poszłam do łazienki. Tam wykąpałam się i przebrałam w piżamę. Wyszłam z łazienki i na łóżku siedział Harry.
-A pan co tu robi?
-A pan tu śpi.
-A pan nie ma własnego pokoju.
-Pan ma ale woli spać tu. - odpowiedział i oboje zaczęliśmy się śmiać. Po chwili oboje leżeliśmy już w łóżku. Hazz przytulił mnie do siebie i po chwili oboje zasnęliśmy...

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! <33
Przepraszam za tak długą nie obecność :)
Teraz postaram się codziennie dodawać nowy rozdział :3
Może nie będzie on długi ale ważne aby było :P 
A tak wgl to podoba się? :3 
Pozdrawiam xx
Czytasz- komentujesz <333

Kocham to zdjęcie  ♥ Larry ♥ ♥

  



 
        

4 komentarze: