Przekręciłam głowę w prawo ujrzałam...
Przygotowane jak myślę przez loczka śniadanie.
Wzięłam je do ręki i zaczęłam się zajadać. Było przepyszne! Następnie popiłam całość sokiem pomarańczowym a tackę odstawiłam na bok. Poleżałam jeszcze chwilę i udałam się do łazienki. Tam wykonałam poranną toaletę i ponownie znalazłam się w pokoju zastanawiając się w co się ubrać. Niby szafa pełna a do ubioru nie nadaje się nic. Ehh.. w końcu postawiłam na taki zestaw. Następnie uczesałam się w niestarannego warkocza i zeszłam na dół zabierając tackę na której wcześniej było śniadanie. Pozmywałam po nim i zaczęłam sprzątać dom. Moją uwagę przykuła karteczka znajdująca się na wysepce.
"Pojechaliśmy do studia. Nie chciałem Cię budzić. Wrócimy dość późno. Nie czekaj na nas i idź spać. ;*
Harry <3 "
Zgniotłam i wyrzuciłam kartkę a następnie powróciłam do wcześniej wykonywanej czynności. Po około 2 godzinach rozsiadłam się w salonie włączając telewizję. Siedziałam tak z godzinę może nawet dłużej,sama nie wiem. Aczkolwiek nic ciekawego się nie działo więc postanowiłam tak jak wcześniej obiecałam pomóc Matiemu. Wybrałam do niego numer. Pierwszy sygnał,drugi i...
-Halo? -usłyszałam po drugiej stronie.
-Hmm.. no hej. Słuchaj pamiętasz jak wczoraj rozmawialiśmy o niespodziance na urodziny Ani? - zapytałam go i nie czekając nawet na odpowiedź kontynuowałam dalej. -Chłopcy są teraz w studio mi się nudzi więc możemy się teraz tym zająć. -powiedziałam i czekałam na jakąś reakcję z jego strony.
-No w sumie to dobry pomysł. I tak teraz nic nie robię więc z chęcią się tym zajmę.
-Cieszę się. To w takim razie bądź u mnie za godzinę. Pa.- rozłączyłam się i spojrzałam na zegarek. Wskazywał on godzinę 15:40. Miałam więc trochę czasu aby się przygotować i obmyślić co może być tą niespodzianką. Poszłam do łazienki i odkręciłam kurek od prysznica. Kiedy woda była wystarczająco ciepła weszłam pod prysznic i ciepłe kropelki wody zaczęły spływać po moim ciele. Ciało umyłam miodowym płynem a włosy brzoskwiniowym. Następnie owinęłam włosy i ciało ręcznikiem i starannie się wytarłam zakładając bieliznę. Wytarłam włosy,rozczesałam i wysuszyłam.
Następnie uczesałam się i ubrałam się. Umalowałam się nakładająctrochę pudru na policzki, malując rzęsy tuszem a usta błyszczykiem i
udałam się do pokoju. Tam do torebki włożyłam telefon,błyszczyk inne potrzebne rzeczy. Zeszłam na dół i udałam się do kuchni. Z szafki wyjęłam szklankę i nalałam sobie soku. Upiłam łyk a po domu rozległ się dzwonek do drzwi. Biorąc okulary z blatu i ostatni raz sprawdzając czy wszystko wzięłam otworzyłam drzwi za którymi stał nie kto inny jak Mati. Zakluczyłam drzwi i wraz z towarzyszem ruszyłam na miasto.
-Masz może jakiś pomysł co możemy jej kupić? -spytał po chwili ciszy.
-Długo się zastanawiałam ale nic sensownego mi nie przyszło do głowy.. a Ty?
-No mi też.. Czyli idziemy na spontana?
-Tak. - zaśmiałam się. Cała droga minęła na wygłupach i śmiechu. Niekiedy fanki 1D chciały ze mną zdjęcia to zatrzymywałam się i robiłam sobie zdjęcia ale na szczęście takie sytuacje rzadko się zdarzały.
-O chodź zajdziemy tu! -wskazałam na jedną z najlepszych cukierni w mieście.
-Niee Aria nie mamy czasu.
-Głupku przecież trzeba tort zamówić! - zaśmiałam się i wraz z chłopakiem weszłam do pomieszczenia. Od razu poczułam piękny zapach ciast,babeczek i innych słodkich rzeczy. Zamówiliśmy dość duży tort i dziękując wyszliśmy.
-Hmm..Skoro mamy tort to może zorganizujemy jej imprezę w tym klubie? - pokazał palcem na klub który znajduje się dwie przecznice dalej.
-No w sumie dobry pomysł.. Ale przydałoby się coś jeszcze..
-Może chłopcy zorganizują występ The Wanted? Ona uwielbia ten zespół! -krzykną lecz ja się trochę.. nie ja się bardzo skrzywiłam. - Coś nie tak? - dodał widząc moją minę.
-Tak. Konflikt między The Wanted a One Direction. Chłopcom się to nie spodoba na pewno! Poza tym jak to będzie wyglądać kiedy oni One Direction poproszą The Wanted o zagranie na imprezie? No proszę Cie.. Ale możemy kupić bilety vip na ich koncert... Słyszałam,że niedługo mają grać w Londynie. - uśmiechnęłam się.
-No w sumie dobry pomysł. Stoi. - przybiliśmy sobie piątkę i weszliśmy do klubu. Tam załatwiliśmy wszystkie sprawy związane z oczywiście zamkniętą imprezą. Wyszliśmy szczęśliwi. Zostały do załatwienia tylko bilety. W takim razie poszliśmy na arenę gdzie za dwa tygodnie ma odbyć się koncert. Tam dostaliśmy bilety z wejściem za kulisy i z uśmiechem na twarzy wróciliśmy do domu. Było już grubo po 22. Mati odprowadził mnie do domu upewniając się przy tym,że bezpiecznie do niego dotarłam.
-Dziękuję za pomoc. Jesteś kochana - powiedział przytulając mnie.
-Nie ma za co. Od tego są przyjaciele -odwzajemniałam uścisk. Po chwili odsunęliśmy się od siebie i żegnając się całusem w policzek weszłam do domu a tam...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej kochani! <3
Na samym początku przepraszam! Przepraszam za to,że przez całe wakacje nic nie dodawałam! Ciągle mnie nie było w domu i nie miałam czasu. Teraz i tak mam karę..Ehh.. nie ważne. :)
Jak Wam sie podoba?
Jak myślicie co się stało jak Aria weszła do domu? :)
Czekam na Wasze pomysły może traficie.
No cóż. Dziękuję również za miłe komentarze. Ale prosiłabym żeby każdy kto czyta zostawił po sobie chociaż jeden krótki komentarz. Można dodawać anonimowo jeżeli ktoś nie ma konta. :) Byłabym wdzięczna. Dziękuję i przepraszam <3
Kocham Was <3


Super! Błagam jak najszybciej napisz dalszą część ! ;) /Karlaa
OdpowiedzUsuńsuper. Mam nadzieje że jak Aria wroci do domu to nnic powaznego sie nie stanie. Życze weny i z niecierpliwoscią czekam na next ;D
OdpowiedzUsuńsuper. nie mogę się doczekać na next...super piszesz... pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńbędę czekać...