niedziela, 8 grudnia 2013

Rozdział 30 ♥

Wyszłam na korytarz i usłyszałam z dołu rozmowę. Albo mi się zdawało albo odwiedził nas Paul. Poszłam do łazienki wykonałam podstawowe czynności i wróciłam do pokoju. Ubrałam się uczesałam włosy i pomalowałam się lekko. Będąc na schodach usłyszałam trzepnięcie drzwiami. Zeszłam na dół a w salonie siedzieli chłopcy i tak jak myślałam Paul.
-Hej. - odpowiedziałam radośnie. - Gdzie Harry? - dodałam po chwili kiedy zorientowałam się,że go nie ma.
-Hej... To wy.. Pogodziliście się? - spytał zdziwiony Niall.
-Haha,tak. A coś się stało? - spytałam i patrzyłam na ich twarze. Chłopcy patrzyli się wszędzie tylko nie na mnie.
-To ja już pójdę. Pogadajcie z nim. - powiedział Paul i ruszył ku drzwiom.
-Nie czekaj! Co się dzieje? Harry wyszedł,teraz ty uciekasz. Powie mi ktoś? - moja cierpliwość się kończyła. No ile można!?
-Chłopcy albo sam Harry Ci to wyjaśni. Na razie. - powiedział Paul wychodząc.
-Hmm.. Dobrze a więc?
-No bo... - zaczął Niall.
-Nie! Najlepiej będzie jak powie Ci to Harry. - dokończył Liam po czym poszedł na górę zapewne do swojego pokoju.
-Świetnie! - będąc w kuchni bo do niej cały czas zmierzałam zrobiłam sobie śniadanie i kawę. Zjadłam w spokoju o ile można to tak nazwać. O co im chodzi? W sumie musi to być coś poważnego bo tak to by mi powiedzieli od razu. Ehh..Zostało mi czekać na Hazzę. Z tych nudów zaczęłam oglądać jakieś seriale.. Zegarek wskazywał 15 a go dalej nie było... Żeby tylko mu się nic nie stało.. Proszę..

*Oczami Harry'ego*
No świetnie! Jak oni mogli i dlaczego właśnie ja!? Przecież ona mi tego nie wybaczy... No i na pewno się nie zgodzi. Nie dziwię jej się. A Niall? Niall ma przerąbane! Co z tego,że byliśmy pokłóceni? Przecież dalej jest moją dziewczyną.. Ehh.. Czas wrócić do domu. Robi się późno pewnie się martwią... Mam taką nadzieję przynajmniej.. Wchodząc do domu zobaczyłem śpiącą Arię na kanapie.. Tak słodko spała.. Podszedłem i usiadłem przy niej. Odgarnąłem jej włosy z głowy. Jak ona ślicznie śpi. Tak spokojnie.. Nie mogę jej stracić. NIE MOGĘ.
-Kocham Cię. - szepnąłem i pocałowałem ją w policzek po czym wziąłem na ręce i zaniosłem do jej pokoju. Położyłem ją na łóżku,przykryłem kocem i wyszedłem cicho zamykając za sobą drzwi. Udałem się do swojego pokoju po czym zrobiłem tą samą czynność.

*Oczami Arii *
Czułam jak ktoś mnie podnosi i przenosi ale nie miałam siły otworzyć oczu. Harry pewnie wrócił. Dzisiaj niedziela trzeba odrobić lekcje. Ale na razie muszę się dowiedzieć o co chodziło. Poszłam więc do pokoju Hazzy. Chłopak siedział wpatrzony w ekran komputera. Położyłam się obok niego a on pocałował mnie w czoło.
-Wyspałaś się? - spytał.
-Yhym.. Mam pytanie?
-Jakie? - zamknął laptopa i spojrzał na mnie.
-Co się stało? Dlaczego wyszedłeś i dlaczego nikt nie chce powiedzieć o co chodzi?
-Ehh.. No dobrze.. Ale proszę nie obrażaj się. To nie moja wina.. Okej?
-Dobrze ale powiedz..
-No bo...


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Heej <3
Zacznę od tego,że. Chciałabym Was baardzo przeprosić. Za to,że tak długo nic nie dodawałam. W wakacje jak to wakacje chciałam spędzić jak najlepiej. Wychodziłam po południu wracałam wieczorem zmęczona.. Teraz rok szkolny. Dużo nauki poprawianie ocen. I inne osobiste sprawy.
Bardzo,bardzo przepraszam :( Mam nadzieję,że wybaczycie i teraz na prawdę postaram się dodawać regularnie posty :)
Kochaaam Waas <3 Macie takich słodziaków <3


poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Rozdział 29 ♥

-Co to było!? - usłyszałam zdenerwowany głos Hazzy.
-Ale co dokładnie? -powiedziałam spokojnie wieszając kurtkę i zdejmując buty.
-No to! Dzwonię do ciebie,nie odbierasz. Już teraz znam powód! Co z nim robiłaś co!? -krzyknął.
-Miałam wyciszony telefon,nie słyszałam przepraszam.
-No tak bo on ważniejszy! Martwię się o Ciebie! Zobacz która godzina a ty się z nim włóczysz i nie wiadomo co tam robisz!
-Jak tak bardzo chcesz wiedzieć to pomagałam mu w przygotowaniu urodzin dla Ani! Nigdy bym cię nie zdradziła! Rozumiesz!? N I G D Y! - krzyknęłam a w oczach miałam łzy. Było mi przykro,że własny chłopak osądza mnie o zdradę. W przedpokoju zjawiła się reszta zespołu których jak sądzę krzyki przeraziły.
-Jakoś mi to nie wyglądało na organizowanie urodzin!
-Ah tak!? To może należy zakończyć ten związek skoro mi nie ufasz! "Gdy kończy się zaufanie kończy się związek" pamiętasz!? - krzyknęłam cytując jego słowa. Łzy spływały mi po policzkach. Było mi przykro..Przykro,że najważniejsza dla mnie osoba mi nie ufa..
-Ariaa..- powiedział podchodząc.
-Nie zostaw mnie! - krzyknęłam i pobiegłam na górę. Wbiegłam do swojego pokoju zamknęłam drzwi na klucz i z płaczem osunęłam się po drzwiach. Jak on mógł!? Własny chłopak uważa,że go zdradzam! Poszłam w stronę łóżka i położyłam się na nim. Leżałam może pół godziny,może godzinę nie wiem. Harry cały czas chciał porozmawiać,przeprosić.. Ale ja nie chciałam jeszcze nie teraz. Wstałam i postanowiłam się ogarnąć. Wzięłam piżamę i wyszłam na korytarz. Usłyszałam krzyki dochodzące z dołu.
-Coś ty zrobił! - krzykną Niall. - Myślisz,że ona by cię zdradziła!? Ona cię kocha rozumiesz!? Nigdy by tego nie zrobiła! - dokończył za niego Louis.
-Ona nie chce ze mną rozmawiać rozumiecie!? - powiedział dość głośno Harry.
-Nie dziwię się.. Też bym się nie odzywał. - powiedział Niall i wyszedł z domu. Pewnie się przewietrzyć. Zawsze tak robi jak coś go zdenerwuje. Nie czekając dłużej poszłam do łazienki. Tam odkręciłam kurek i weszłam pod prysznic. Gorące krople otuliły moje ciało a łzy mieszały się z wodą.Szybko się wykąpałam i wyszłam owijając się ręcznikiem. Dokładnie wytarłam ciało i przebrałam się w piżamę. Wyszłam z łazienki i udałam się do pokoju. W nim miałam niespodziankę o ile można to tak nazwać. Na łóżku leżał Harry. Jak mnie zobaczył od razu do mnie podszedł.
-Przepraszam... - szepnął.
-Za co konkretnie? Za to,że czuję się jak dziwka czy za to,że na mnie bezpodstawnie naskoczyłeś? - powiedziałam i uroiłam jedną łzę. Harry podszedł i kciukiem ją starł.
-Nie mów tak... Nie jesteś ... -powiedział,ale mu przerwałam.
-Być nie jestem..Ale tak się czuję.. Oskarżasz mnie o zdradę z moim przyjacielem to jak mam się czuć? Jak dziwka która puszcza się na prawo i lewo.. Już nie raz są takie sytuacja ale zawsze Ci przebaczam... Uwierz mi mam już tego po dziurki w nosie.
-Przepraszam,okej? Byłem zły. Dzwonię i dzwonię. Nie odbierasz nawet nie wiem gdzie jesteś a później przytulasz się z nim. Co ty byś na moim miejscu zrobiła?
-Na pewno nie zaczęłabym na Ciebie wrzeszczeć! Uwierz mi.. -nie dokończyłam bo Harry przerwał mi pocałunkiem.
-Przepraszam okej?
-Obiecaj,że nigdy nie będzie już takiej sytuacji. Zazdrość,zazdrością ale..
-Obiecuję. - powiedział a ja się do niego przytuliłam.
-Idę spać. Jestem zmęczona. Dobranoc. - pocałowałam chłopaka i udałam się w stronę łóżka. Harry wyszedł delikatnie zamykając drzwi. Po chwili zasnęłam. Rano obudziłam się dość wcześnie. Wyszłam na korytarz i ...

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Heej :) Jest kolejny :) Jak się podoba :)
Prośba: Czytasz-komentujesz. Nawet z anonima :) Proszę o szczerą opinię. :)

niedziela, 18 sierpnia 2013

Rozdział 28 ♥


Przekręciłam głowę w prawo ujrzałam...
Przygotowane jak myślę przez loczka śniadanie.
Wzięłam je do ręki i zaczęłam się zajadać. Było przepyszne! Następnie popiłam całość sokiem pomarańczowym a tackę odstawiłam na bok. Poleżałam jeszcze chwilę i udałam się do łazienki. Tam wykonałam poranną toaletę i ponownie znalazłam się w pokoju zastanawiając się w co się ubrać. Niby szafa pełna a do ubioru nie nadaje się nic. Ehh.. w końcu postawiłam na taki zestaw. Następnie uczesałam się w niestarannego warkocza i zeszłam na dół zabierając tackę na której wcześniej było śniadanie. Pozmywałam po nim i zaczęłam sprzątać dom. Moją uwagę przykuła karteczka znajdująca się na wysepce.
"Pojechaliśmy do studia. Nie chciałem Cię budzić. Wrócimy dość późno. Nie czekaj na nas i idź spać. ;* 
                                                                                                                                 Harry <3 "
Zgniotłam i wyrzuciłam kartkę a następnie powróciłam do wcześniej wykonywanej czynności. Po około 2 godzinach rozsiadłam się w salonie włączając telewizję. Siedziałam tak z godzinę może nawet dłużej,sama nie wiem. Aczkolwiek nic ciekawego się nie działo więc postanowiłam tak jak wcześniej obiecałam pomóc Matiemu. Wybrałam do niego numer. Pierwszy sygnał,drugi i...

-Halo? -usłyszałam po drugiej stronie.
-Hmm.. no hej. Słuchaj pamiętasz jak wczoraj rozmawialiśmy o niespodziance na urodziny Ani? - zapytałam go i nie czekając nawet na odpowiedź kontynuowałam dalej. -Chłopcy są teraz w studio mi się nudzi więc możemy się teraz tym zająć. -powiedziałam i czekałam na jakąś reakcję z jego strony.
-No w sumie to dobry pomysł. I tak teraz nic nie robię więc z chęcią się tym zajmę.
-Cieszę się. To w takim razie bądź u mnie za godzinę. Pa.- rozłączyłam się i spojrzałam na zegarek. Wskazywał on godzinę 15:40. Miałam więc trochę czasu aby się przygotować i obmyślić co może być tą niespodzianką. Poszłam do łazienki i odkręciłam kurek od prysznica. Kiedy woda była wystarczająco ciepła weszłam pod prysznic i ciepłe kropelki wody zaczęły spływać po moim ciele. Ciało umyłam miodowym płynem a włosy brzoskwiniowym. Następnie owinęłam włosy i ciało ręcznikiem i starannie się wytarłam zakładając bieliznę. Wytarłam włosy,rozczesałam i wysuszyłam.
Następnie uczesałam się i ubrałam się. Umalowałam się nakładając
trochę pudru na policzki, malując rzęsy tuszem a usta błyszczykiem i
udałam się do pokoju. Tam do torebki włożyłam telefon,błyszczyk inne potrzebne rzeczy. Zeszłam na dół i udałam się do kuchni. Z szafki wyjęłam szklankę i nalałam sobie soku. Upiłam łyk a po domu rozległ się dzwonek do drzwi. Biorąc okulary z blatu i ostatni raz sprawdzając czy wszystko wzięłam otworzyłam drzwi za którymi stał nie kto inny jak Mati. Zakluczyłam drzwi i wraz z towarzyszem ruszyłam na miasto.
-Masz może jakiś pomysł co możemy jej kupić? -spytał po chwili ciszy.
-Długo się zastanawiałam ale nic sensownego mi nie przyszło do głowy.. a Ty?
-No mi też.. Czyli idziemy na spontana?
-Tak. - zaśmiałam się. Cała droga minęła na wygłupach i śmiechu. Niekiedy fanki 1D chciały ze mną zdjęcia to zatrzymywałam się i robiłam sobie zdjęcia ale na szczęście takie sytuacje rzadko się zdarzały.
-O chodź zajdziemy tu! -wskazałam na jedną z najlepszych cukierni w mieście.
-Niee Aria nie mamy czasu.
-Głupku przecież trzeba tort zamówić! - zaśmiałam się i wraz z chłopakiem weszłam do pomieszczenia. Od razu poczułam piękny zapach ciast,babeczek i innych słodkich rzeczy. Zamówiliśmy dość duży tort i dziękując wyszliśmy.
-Hmm..Skoro mamy tort to może zorganizujemy jej imprezę w tym klubie? - pokazał palcem na klub który znajduje się dwie przecznice dalej.
-No w sumie dobry pomysł.. Ale przydałoby się coś jeszcze..
-Może chłopcy zorganizują występ The Wanted? Ona uwielbia ten zespół! -krzykną lecz ja się trochę.. nie ja się bardzo skrzywiłam. - Coś nie tak? - dodał widząc moją minę.
-Tak. Konflikt między The Wanted a One Direction. Chłopcom się to nie spodoba na pewno! Poza tym jak to będzie wyglądać kiedy oni One Direction poproszą The Wanted o zagranie na imprezie? No proszę Cie.. Ale możemy kupić bilety vip na ich koncert... Słyszałam,że niedługo mają grać w Londynie. - uśmiechnęłam się.
-No w sumie dobry pomysł. Stoi. - przybiliśmy sobie piątkę i weszliśmy do klubu. Tam załatwiliśmy wszystkie sprawy związane z oczywiście zamkniętą imprezą. Wyszliśmy szczęśliwi. Zostały do załatwienia tylko bilety. W takim razie poszliśmy na arenę gdzie za dwa tygodnie ma odbyć się koncert. Tam dostaliśmy bilety z wejściem za kulisy i z uśmiechem na twarzy wróciliśmy do domu. Było już grubo po 22. Mati odprowadził mnie do domu upewniając się przy tym,że bezpiecznie do niego dotarłam.
-Dziękuję za pomoc. Jesteś kochana - powiedział przytulając mnie.
-Nie ma za co. Od tego są przyjaciele -odwzajemniałam uścisk. Po chwili odsunęliśmy się od siebie i żegnając się całusem w policzek weszłam do domu a tam...

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej kochani! <3 
Na samym początku przepraszam! Przepraszam za to,że przez całe wakacje nic nie dodawałam! Ciągle mnie nie było w domu i nie miałam czasu. Teraz i tak mam karę..Ehh.. nie ważne. :) 
Jak Wam sie podoba? 
Jak myślicie co się stało jak Aria weszła do domu? :) 
Czekam na Wasze pomysły może traficie. 
No cóż. Dziękuję również za miłe komentarze. Ale prosiłabym żeby każdy kto czyta zostawił po sobie chociaż jeden krótki komentarz. Można dodawać anonimowo jeżeli ktoś nie ma konta. :) Byłabym wdzięczna. Dziękuję i przepraszam <3
Kocham Was <3 

                         

poniedziałek, 15 lipca 2013

Rozdział 27 ♥

-No o co chodzi? - spytałam po dłuższej chwili kiedy nic nie mówił.
-Hmm...Niedługo Ania ma urodziny.. I chciałbym,żebyś pomogła mi z wyborem prezentu. -powiedział to po czym ja parsknęłam śmiechem. -No co?-dodał widząc moją reakcję.
-I o to bałeś się tak zapytać? Hmm...No oczywiście,że Ci pomogę!
-Dziękuję - krzykną i mnie przytulił.
-Nie ma za co. A teraz chodź już bo zimno jest. -powiedziawszy to ruszyłam w kierunku drzwi tarasowych. Mati zrobił to samo co ja. Wchodząc do środka otuliło mnie ciepłe powietrze. Poszłam do kuchni i nalałam sobie picia do szklanki po czym poszłam do reszty. Wszyscy siedzieli i oglądali telewizję. Znaczy..hmm..dziewczyny gadały a chłopcy oglądali. Tak.
-Hmm..Może obejrzymy coś innego? -spytała znudzona obecnym filmem który nawet nie wiedziałam o czym jest.
-No a co na przykład? - odpowiedział Niall.
-No nie wiem. Jakiś horror? - podeszłam do szafki z płytami i wybrałam jakiś horror. -O może to?
-Co to? - spytał Louis?
-"Teksańska Maskara Piłą Mechaniczną"?
-Hahah,kochanie jesteś pewna? - zaśmiał się Harry.
-Tak. -powiedziałam dumnie i włączyłam film. Następnie poszłam po popcorn i usiadłam przy Harrym.
-Tylko żebyś nie żałowała.. -szepnął mi do ucha przygryzając jego płatek.Przeszła mnie gęsia skórka.
-Nie będę-odpowiedziałam również cicho. Na większości momentach w horrorach nie patrzyłam. Po prostu się bałam. No ale tak reaguje chyba,każda dziewczyna. Myślałam że z tym będzie inaczej,ale się myliłam. Już po 15 minutach filmu bardziej wtuliłam się w Hazzę. Za każdym razem kiedy tak robiłam on coraz głośniej się śmiał. No cóż bywa. Po 40 minutach żałowałam wyboru filmu więc w ogóle go nie oglądałam. Kiedy film się skończył nie powiem ucieszyłam się.
-Haha,ktoś tu miał się nie bać? - śmiał się Horan. Zmierzyłam go wzrokiem i oberwał ode mnie poduszką. W ten sposób rozpoczęła się bitwa na poduszki. Każdy bił się z każdym.Po 10 minutach zdyszani leżeliśmy na podłodze.
-Wiecie co my już pójdziemy. -powiedziała Ania wstając z podłogi. W jej ślady poszedł Mati.
-A może na noc zostaniecie? -zaproponował Liam.
-Może innym razem ale dzięki -uśmiechnął się Mati. Wstałam i odprowadziłam ich do drzwi.
-Dzięki za zaproszenie.
-Nie ma za co. Wpadajcie kiedy chcecie.
-Okej,dzięki. -pożegnali się ze mną buziakiem w policzek i opuścili nasz dom. Wróciłam do salonu i zmęczona położyłam się na kanapie. Oczy strasznie mi się kleiły,a że nie chciałam ponownie usnąć podniosłam się i nie mówiąc nic nikomu udałam się do pokoju. Tam biorąc piżamę poszłam do łazienki. Wykąpałam się i przebrałam. Następnie wskoczyłam do łóżka szczelnie przykrywając się kołdrą. Po chwili dołączył do mnie Harry,całując na dobranoc w czubek głowy. Nie wiedząc kiedy zasnęłam...

*...*

Obudziły mnie promienie słoneczne otulające moją twarz. Leniwie przetarłam oczy i wystawiłam rękę w poszukiwaniu Hazzy. Niestety nikogo nie było. Przekręciłam głowę w prawo ujrzałam...

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Heej! Przepraszam,że długoo nic nie dodawałam :(
Po prostu musiałam poprawić oceny i nie miałam czasu. Teraz są jeszcze wakacje, prawie całe dnie mnie nei ma w domu i wgl.. Przepraszam bardzo! <3 Teraz postaram się regularnie dodawać rozdziały :)
Pozdrawiam <3
Kocham Was <3


czwartek, 23 maja 2013

Pomocy!

Przepraszam za brak rozdziałów tutaj i na drugim blogu...
Mam słabe oceny na koniec roku i muszę je poprawić :/
Jak wszystko się ustabilizuje to obiecuję że dodam kolejne rozdziały! :*
A teraz: Popytacie xD http://ask.fm/leveeee 
Strasznie mi się nudzi a chętnie poodpowiadam na wasze pytania ;*
Nawet po 4-5 pytań od jednej osoby i już będę miała mały spamik :3
Z góry dziękuję i jeszcze raz przepraszam! :* :* <3

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Nominacja!

Zostałam nominowana do  Libster Award!

 "Regulamin :
Nominacja do Libster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za " Dobrze Wykonaną Robotę ". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daję możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody, należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie ty nominujesz 11 blogów ( informujesz ich o tym ) i zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga , który Ciebie nominował."


Bardzo dziękuję blogowi,ale bardziej jego założycielce za nominację! http://mrs-horan-xd.blogspot.com/2013/04/libster-award.html#comment-form  Jestem bardzo wdzięczna i szczęśliwa, że to co robię nie idzie na marne! Jeszcze raz dziękuję! <3 

Moje pytania: 
1. Ile masz lat?
13 :)
2. Od kiedy Directioner?
Od 28.07.2012r. :D
3. Skąd jesteś?
Maliszew <blisko Mińska Mazowieckiego>
4. Prowadzisz jakąś stronkę na fb?
Tak. Mam 3 ale prowadzę 1.
5. Ulubiony film?
"Project X" ale jak wyjdzie film o 1D to się na pewno zmieni. xx
6. Twój ulubieniec?
Harry <3
7. Ulubiony cytat?
"Nieważne ile razy ludzie będą próbowali Cię skrytykować,najlepszą zemstą jest pokazenie im że byli w błędzie" - Zayn
"to zajmuje tylko chwilę... nazwanie dziewczyny grubą , ale ona bierze to do siebie na całe życie i zaczyna się głodzić. Pomyśl zanim coś powiesz" Harry
8. Ulubiony serial?
"Przepis na życie" i "Przyjaciółki"
9. Masz rodzeństwo?
Tak. Jednego brata.
10. Masz zwierzątko?
Tak.Pies ~Tekilla
11. Za co cenisz 1D?  
Za to,że zmienili moje życie.Za to,że pomagają innym.Za to że się nie poddają.Za to że na każdym kroku pokazują,że warto dążyć do marzeń aby je spełnić.Za to,że pokazali,że w życiu najważniejsza jest przyjaźń.Za to,że po prostu są.! <3 

Blogi nominowane przeze mnie:
1.http://dreamandrealy.blog.pl/2013/02/22/rozdzial-6/comment-page-1/#comment-10
2.http://stuckinherdaydream1d.blogspot.com/
3.http://wrednoscmamwrodzona.blogspot.com/
4.http://iwptyammeut.blogspot.com/
5.http://summerlove1dd.blogspot.com/
6.http://tomorrow-is-a-miracle.blogspot.com/
7.http://simple-princess-story.blogspot.com/
8.http://nowgone.blogspot.com/
9.http://milosc-nie-kojarze.blogspot.com/2
10.http://steepedinpassion1d.blogspot.com/
11. http://my-life-in-one-direction.blogspot.com/

Pytania do nominowanych przeze mnie:
1.Jak masz na imię?
2.Ile masz lat?
3.Od kiedy jesteś Directioner?
4.Za co kochasz chłopców?
5.Czy należysz do jakiś innych fandomów oprócz "Directioner"?
6.Ulubiona piosenka?
7.Ulubiony cytat?
8.Którego z chłopców lubisz najbardziej?
9.Co lubisz robić?
10.Co najbardziej podoba Ci się z Louisie?
11.Co byś zrobiła gdyby One Direction się ropadło? 

Ps.Informacje o tym "konkursie" wzięłam od autorki bloga http://mrs-horan-xd.blogspot.com/  

Rozdział 26 ♥

Obudziłam się dość wcześnie. Przeciągnęłam się leniwie po łóżku i spojrzałam na zegarek. Pokazywał on jedynie 6.45. Spojrzałam na swój strój. Spałam w ubraniu codziennym. Świetnie! Wstałam i podeszłam do szafy. Z niej wyciągnęłam jakieś luźne ciuchy. Poszłam w stronę łazienki i wzięłam szybki ale relaksujący prysznic. Następnie wysuszyłam włosy po czym je związałam w wysokiego kucyka i ubrałam się. Na dworze jak na razie nie zapowiadało się na ładną pogodę ale to zobaczymy później. Zeszłam na dół ale tak jak myślałam,nie było tam nikogo. Postanowiłam zrobić śniadanie. Lodówka świeciła pustkami więc wzięłam portfel,klucze i wyszłam z domu oczywiście go zamykając. Ruszyłam wolnym spacerkiem w stronę sklepu. Po drodze organizując dzisiejszy dzień z Matim i Anią. Po 20 minutach byłam na miejscu. Wzięłam koszyk i weszłam w głąb budynku. Kupiłam najpotrzebniejsze rzeczy i z pełnymi siatami ponownie poszłam w kierunku domu. Tam rozpakowałam zakupy i zaczęłam robić naleśniki z nutellą i truskawkami. Do tego sok pomarańczowy. Po 10 minutach miałam przygotowaną połowę. Smażąc kolejnego naleśniki usłyszałam jak ktoś schodzi ze schodów, po chwili był już w kuchni. Był to Liam.
-Hej! - powiedział i podszedł do mnie i pocałował w policzek.
-Hej. - uśmiechnęłam się. -Trzymaj i smacznego. - podałam mu talerz z naleśnikami,sama biorąc swoją porcję.
-A nie czekamy na resztę? 
-Zanim oni się wygramolą to ja z głodu umrę. - zaśmiałam się a chłopak poszedł w moje ślady.
-Jak się czujesz tak w ogóle? 
-Hmm? - odpowiedziałam trochę zdziwiona.
-No wczoraj prawie na schodach zemdlałaś. 
-A to. Jest... dobrze. - uśmiechnęłam się.
-To dobrze. Dzięki. - powiedział wkładając pusty talerz do zmywarki.
-Na zdrowie. - odpowiedziałam i po chwili również posprzątałam po sobie. Następnie razem ogarnęliśmy kuchnie kiedy reszta domowników zeszła na dół. Wszyscy byli ubrani i umyci.
-Witam śpiochów. - powiedziałam i przywitałam się z każdym z nich.
-Witam rannego ptaszka. - podszedł Harry i pocałował mnie w usta. Oczywiście odwzajemniłam pocałunek.
-Macie śniadanie. Ja idę zadzwonić. - powiedziałam,podałam im talerze z naleśnikami a sama poszłam na górę. Wybrałam numer do Mateigo. Ania znając ją pewnie spała więc nie chciałam jej budzić.

*rozmowa*
-Hej.Spałeś? - powiedziałam od razu kiedy chłopak odebrał telefon.
-O hej. Nie już nie. Co jest?
-Sobota. - cicho zachichotałam. - A tak na serio to dzisiaj aktualne tak?
-Hmmm...Ale co dokładnie?
-Gucio! Dzisiaj z Anią mieliście do nas wpaść.
-Aaa już wiem Maju! Tak tak,aktualne chyba,że Wam coś nie pasuje macie inne plany...
-Nie nie! Jest okej. To co o 18 u Nas? 
-Okej. To papa.
-Paa. - powiedziałam i się rozłączyłam.

Zeszłam na dół do chłopaków. Siedzieli oni w salonie przed TV.
-Ania i Mateusz przychodzą o 18.
-Kto? - spytał zdziwiony Zayn.
-Matko...Mówiłam Wam że przyjdą nowi koledzy z klasy tak? Więc to oni. 
-Aaa już rozumiem. - powiedział Niall.
-WoW chyba po raz pierwszy coś rozumiesz!
-Hhaha,dzięki! 
-Hhaha,proszę! - uśmiechnęłam się i wtuliłam w Harrego. Siedzieliśmy i oglądaliśmy jakieś nudne filmy a ja nie wiedząc kiedy zasnęłam.

*....*
Obudziłam się w swoim łóżku wtulona w chłopaka. Uśmiechnęłam się na sam widok po czym cicho wygramoliłam się z łóżka,żeby go nie obudzić. Spojrzałam na zegarek była 16.30.Cholera!
-Harry! Harry wstawaj. - pochyliłam się nad chłopakiem i go pocałowałam.
-Co co sie dzieje? O już wstałaś.
-Tak ty też wstawaj. Jest 16.30 a o 18 przychodzą "goście".
-A no okej.- powiedział i sie podniósł. -To ja idę zobaczyć co u chłopaków czy też śpią czy nie. - dodał podchodząc do mnie i całując w czubek głowy po czym wyszedł z pokoju. Ja weszłam do łazienki i tam ponownie się wykąpałam. Owinęłam ręcznikiem ciało i wyszłam z łazienki kierując się do szafy. Wyjęłam z niej ciuchy i ponownie weszłam do poprzedniego pomieszczenia. Ubrałam się, lekko podkręciłam włosy i pozostawiłam je rozpuszczone. Pomalowałam się i zeszłam na dół. Na dole był tylko Lou.
-Gdzie reszta?
-Szykują się. - odpowiedział i się uśmiechną.Odpowiedziałam mu tym samym.
-Jak El? 
-Średnio. Obraziłabyś się jakbym do niej pojechał?
-No coś ty! Jedź. - uśmiechnęłam się i rzuciłam mu kluczyki od samochodu. -A może zaprosisz ją tutaj?
-Hmm w sumie dobry pomysł. Zapytam sie i zrobimy tak jak będzie chciała. 
-Okej. - powiedziałam,poklepałam go po ramieniu i weszłam do kuchni. Tam zaczęłam przygotowywać różne przekąski kiedy zadzwonił dzwonek. Chciałam otworzyć ale wyprzedził mnie w tym Liam.
-Hej! - krzykną Mati i Ania jednocześnie.
-Hej! Wchodźcie. - Liam otworzył szerzej drzwi a oni weszli do środka. Chwilę później obok nas była już reszta. 
-To tak to jest Niall,Liam,Zayn, Harry. Harry,Liam,Niall,Zayn to Ania i Mati! - powiedziałam a oni podali sobie ręce. Po chwili dołączyli do nas Lou i El. 

*...*
"Impreza" jest bardzo udana. Jednak bez alkoholu też można się nieźle bawić. Chłopcy grali w Fifę a ja z Anią i El plotkowałyśmy. Dziewczyny chyba na prawdę się polubiły.
-Przepraszam was na chwilę. Wyjdę na taras się przewietrzyć. - powiedziałam uśmiechając się i tak jak powiedziałam tak zrobiłam. Stałam opierając się o balustradę kiedy ktoś wyszedł na zewnątrz. Był to Mati.
-Hej. Dlaczego stoisz sama na dworze kiedy nie jest za ciepło?
-Kręciło mi się w głowie więc wyszłam. A ty?
-Mam sprawę... Bo...Może to głupie ale...

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! <3
Z góry przepraszam,że tak długo nic nie dodawałam :c
Nie miałam czasu i weny. Tego ledwo co napisałam.
Ale dobra. Jak się podoba? :3 
Co tam u Was słychać? :D 
Ja ostatnio się dowiedziałam,że mój kolega lubi 1D!
Nie jest fanem,po prostu lubi. Nic do nich nie ma o tak :D 
Pozdrawiam! xx
                           
Jak prawdziwe! *.* Szczególnie Niall i Louis! <3 *____*