niedziela, 8 grudnia 2013

Rozdział 30 ♥

Wyszłam na korytarz i usłyszałam z dołu rozmowę. Albo mi się zdawało albo odwiedził nas Paul. Poszłam do łazienki wykonałam podstawowe czynności i wróciłam do pokoju. Ubrałam się uczesałam włosy i pomalowałam się lekko. Będąc na schodach usłyszałam trzepnięcie drzwiami. Zeszłam na dół a w salonie siedzieli chłopcy i tak jak myślałam Paul.
-Hej. - odpowiedziałam radośnie. - Gdzie Harry? - dodałam po chwili kiedy zorientowałam się,że go nie ma.
-Hej... To wy.. Pogodziliście się? - spytał zdziwiony Niall.
-Haha,tak. A coś się stało? - spytałam i patrzyłam na ich twarze. Chłopcy patrzyli się wszędzie tylko nie na mnie.
-To ja już pójdę. Pogadajcie z nim. - powiedział Paul i ruszył ku drzwiom.
-Nie czekaj! Co się dzieje? Harry wyszedł,teraz ty uciekasz. Powie mi ktoś? - moja cierpliwość się kończyła. No ile można!?
-Chłopcy albo sam Harry Ci to wyjaśni. Na razie. - powiedział Paul wychodząc.
-Hmm.. Dobrze a więc?
-No bo... - zaczął Niall.
-Nie! Najlepiej będzie jak powie Ci to Harry. - dokończył Liam po czym poszedł na górę zapewne do swojego pokoju.
-Świetnie! - będąc w kuchni bo do niej cały czas zmierzałam zrobiłam sobie śniadanie i kawę. Zjadłam w spokoju o ile można to tak nazwać. O co im chodzi? W sumie musi to być coś poważnego bo tak to by mi powiedzieli od razu. Ehh..Zostało mi czekać na Hazzę. Z tych nudów zaczęłam oglądać jakieś seriale.. Zegarek wskazywał 15 a go dalej nie było... Żeby tylko mu się nic nie stało.. Proszę..

*Oczami Harry'ego*
No świetnie! Jak oni mogli i dlaczego właśnie ja!? Przecież ona mi tego nie wybaczy... No i na pewno się nie zgodzi. Nie dziwię jej się. A Niall? Niall ma przerąbane! Co z tego,że byliśmy pokłóceni? Przecież dalej jest moją dziewczyną.. Ehh.. Czas wrócić do domu. Robi się późno pewnie się martwią... Mam taką nadzieję przynajmniej.. Wchodząc do domu zobaczyłem śpiącą Arię na kanapie.. Tak słodko spała.. Podszedłem i usiadłem przy niej. Odgarnąłem jej włosy z głowy. Jak ona ślicznie śpi. Tak spokojnie.. Nie mogę jej stracić. NIE MOGĘ.
-Kocham Cię. - szepnąłem i pocałowałem ją w policzek po czym wziąłem na ręce i zaniosłem do jej pokoju. Położyłem ją na łóżku,przykryłem kocem i wyszedłem cicho zamykając za sobą drzwi. Udałem się do swojego pokoju po czym zrobiłem tą samą czynność.

*Oczami Arii *
Czułam jak ktoś mnie podnosi i przenosi ale nie miałam siły otworzyć oczu. Harry pewnie wrócił. Dzisiaj niedziela trzeba odrobić lekcje. Ale na razie muszę się dowiedzieć o co chodziło. Poszłam więc do pokoju Hazzy. Chłopak siedział wpatrzony w ekran komputera. Położyłam się obok niego a on pocałował mnie w czoło.
-Wyspałaś się? - spytał.
-Yhym.. Mam pytanie?
-Jakie? - zamknął laptopa i spojrzał na mnie.
-Co się stało? Dlaczego wyszedłeś i dlaczego nikt nie chce powiedzieć o co chodzi?
-Ehh.. No dobrze.. Ale proszę nie obrażaj się. To nie moja wina.. Okej?
-Dobrze ale powiedz..
-No bo...


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Heej <3
Zacznę od tego,że. Chciałabym Was baardzo przeprosić. Za to,że tak długo nic nie dodawałam. W wakacje jak to wakacje chciałam spędzić jak najlepiej. Wychodziłam po południu wracałam wieczorem zmęczona.. Teraz rok szkolny. Dużo nauki poprawianie ocen. I inne osobiste sprawy.
Bardzo,bardzo przepraszam :( Mam nadzieję,że wybaczycie i teraz na prawdę postaram się dodawać regularnie posty :)
Kochaaam Waas <3 Macie takich słodziaków <3